wtorek, 21 stycznia 2014

Happy birthday to me ;) (20.01.2014)

No tak, wczoraj skończyłam dwadzieścia lat. Chyba pora wziąć życie w swoje ręce, podjąć poważne decyzje i takie tam.

Co prawda nie było tortu, ale była sałatka - ja nazywam ją okrojoną wersją sałatki greckiej (ser feta, różne rodzaje sałat, pomidory koktajlowe i odrobina śmietany)


Świeczki też musiały być! Specjalnie kupiłam dwa małe świeczniki i zapas podgrzewaczy (mmmm... zielone jabłuszko <3)


Świeczki, kieliszki, winoo... to jest to :)

Nie lubię korkowanych win. Ale mają "to coś".


 Mniam, mniam.

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz